Kategorie
Publicystyka

Przesiedlenia Palestyńczyków przez Izrael

Złożone w grudniu ubiegłego roku do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze przez Republikę Południowej Afryki oskarżenie Izraela o popełnianie zbrodni ludobójstwa w Strefie Gazy rozpaliło dyskusję na temat charakteru działań izraelskich sił przeciwko Palestyńczykom. Chociaż wyrok w tej sprawie nie rozstrzygnął tej kwestii jednoznacznie i nie wezwał do wstrzymania działań wojennych, rząd Izraela został wezwany do zapewnienia i ułatwienia pomocy humanitarnej Gazańczykom, przeciwdziałania ludobójstwu oraz karania polityków do niego nawołujących. Wydarzenia, które nastąpiły po tym orzeczeniu, pokazały jednak z pełną mocą rzeczywisty charakter i krwawy wymiar okupacji w Strefie Gazy. Izrael nie tylko nie zastosował się do zaleceń Trybunału, ale także ponownie obnażył swoje zbrodnicze intencje. 

18 stycznia 2024 premier Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił, że nie pozwoli na powstanie państwa palestyńskiego po zakończeniu operacji militarnej w Strefie Gazy. Zapowiedział także, że działania wojenne potrwają prawdopodobnie aż do końca bieżącego roku. Wypowiedzi te spotkały się z negatywną reakcją ze strony USA, pozostających w konflikcie dyplomatycznych z izraelskim rządem.  Amerykański sztab twierdzi ponadto, że izraelska armia osiągnęła już swój cel, ponieważ Hamas został pokonany. Wedle amerykańskich danych palestyńska organizacja w efekcie trwających od października walk straciła już swoją zdolność bojową i walki w Gazie powinny się mieć ku końcowi. Słowa Netanjahu są jednak wyrachowaną grą polityczną, oszacowaną na utrzymanie swojej pozycji w państwie. Przedłużanie “wojny” pozwala mu bowiem na zbijanie kapitału politycznego, poprzez kreowanie się na pogromcę Hamasu. Działania te są również związane z wyczekiwaniem przez izraelskiego premiera na wybory prezydenckie w USA, które mogą przynieść zwycięstwo Donaldowi Trumpowi. Taki rozwój wypadków stanowczo zmieniłby relacje izraelsko-amerykańskie, Trump dał się bowiem poznać jako wielki sojusznik Netanjahu. Z drugiej strony izraelski premier swoimi stanowczymi słowami chciał przypodobać się swoim skrajnie syjonistycznym sojusznikom, tworzącym koalicję rządzącą -Becalelowi Smotriczowi oraz Itamarowi Ben Gvirowi. Politycy ci słyną z wypowiedzi nawołujących do ponownego wprowadzenia żydowskich osadników do Gazy oraz planów wysiedlenia stamtąd Palestyńczyków. Ze strony środowisk, z którymi są związani płynęły również inne radykalne pomysły, takie jak sugestia użycia przeciw Palestyńczykom broni atomowej. Chcąc utrzymać ich poparcie, Netanjahu wtóruje im w dehumanizacji mieszkańców Gazy, w jednej z wypowiedzi przyrównując ich nawet do plemienia Amaleka, biblijnych wrogów Narodu Wybranego, który uległ zagładzie z rąk Izraelitów. Ciągłe prowadzenie działań wojennych, pomimo braku realnego zagrożenia ze strony Hamasu, ma także pozwolić na przeprowadzenie akcji wysiedlania z Gazy arabskiej ludności, za czym lobbują stronnictwa syjonistyczne.

Chociaż plany przesiedleń Palestyńczyków nie zostały jeszcze skonkretyzowane, stają się one jednym z najważniejszych punktów dyskusji w izraelskim rządzie. Sam premier Netanjahu zapowiedział już w styczniu pierwsze kroki w tym kierunku, mówiąc o “dobrowolnej emigracji”. Miałaby się ona odbywać m.in. w kierunku państw, z którymi Izrael podjął już rozmowy w tej sprawie: Demokratycznej Republiki Konga i Arabii Saudyjskiej. Pomysł ten jest forsowany przez najważniejszych polityków państwa Izrael, którzy starają się przedstawić go jako jedyne możliwe rozwiązanie. Do działań mających na celu przesiedlenie mieszkańców Strefy Gazy nawołują politycy skrajnej prawicy, którzy wzywają jednocześnie do wprowadzenia na to miejsce żydowskich osadników. Pomysł ten jest entuzjastycznie przyjmowany przez rosnące w siłę i posiadające duże wpływy w armii środowisko Chardali, wywodzące się z osadników z Zachodniego Brzegu. Plany wysiedlenia Gazańczyków nie są zresztą niczym nowym. Już w październiku zeszłego roku opinia publiczna mogła zapoznać się z treścią przygotowanego przez izraelski wywiad raportu, który przedstawiał koncepcję relokacji ludności Gazy na Półwysep Synaj. Zaznaczyć tu należy, że takie działanie nosiłoby znamiona czystki etnicznej według rezolucji Komisji Praw Człowieka. 

  Z oczywistych względów, Izraelowi nie na rękę byłoby kolejne oskarżenie i postawienie przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości, jeszcze bardziej podważające mit o “najmoralniejszej armii świata”. Z tego powodu wysiedlenia Palestyńczyków mają mieć pozornie dobrowolny charakter. Zadaniem sił okupujących Strefę Gazy staje się więc teraz uniemożliwienie jej mieszkańcom funkcjonowania na humanitarnych warunkach. Skrajne tego przykłady mogliśmy obserwować w ostatnich tygodniach. 15 marca co najmniej 21 Palestyńczyków zginęło po tym, jak siły izraelskie otworzyły ogień do tysięcy ludzi czekających na pomoc w Gazie. Ministerstwo Zdrowia w Gazie określiło czwartkowy atak jako „nową, zaplanowaną masakrę” i stwierdziło, że ponad 150 osób zostało rannych. Był to jeden z serii ataków na ludzi desperacko potrzebujących żywności i innych niezbędnych zapasów, podczas gdy Izrael w dalszym ciągu utrudnia i surowo kontroluje napływ pomocy do gazy. Wcześniej w czwartek, w tym samym punkcie dystrybucji żywności przy rondzie Kuwejtu siły izraelskie zastrzeliły co najmniej sześciu Palestyńczyków, a liczba ofiar śmiertelnych w takich atakach wzrosła do ponad 400 osób. W piątek izraelskie wojsko przeprowadziło pięć odrębnych ataków na centra dystrybucji pomocy w Strefie Gazy, zabijając 56 osób i raniąc ponad 300. Izraelskie wojsko zaprzeczyło, jakoby jego siły otworzyły ogień do tłumów, twierdząc zamiast tego, że za atak odpowiadają „uzbrojeni Palestyńczycy”. Izrael notorycznie blokuje wjazd pomocy humanitarnej do Gazy, trzymając jej mieszkańców jako zakładników. Szczególnie przerażające jest zachowanie niektórych izraelskich osadników, którzy motywowani nienawiścią aktywnie partycypują w ludobójstwie Palestyńczyków, uniemożliwiając na przejściach granicznych dotarcie ciężarówek z niezbędnym zaopatrzeniem do cywili w Gazie. Ich nastroje podsycają wypowiedzi syjonistycznych polityków, mówiących, że zamiast pomocy, w Strefie Gazy powinny lądować pociski. 

Terror prowadzony wobec ludności Palestyńskiej objawia się także w działaniach, które Izrael przedstawiał przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości na swoją obronę, jako dbanie o ochronę ludności cywilnej. Konkretnie mowa tu o tworzonych przez izraelską armię “strefach bezpieczeństwa” i prowadzących do nich “bezpiecznych korytarzach” dla uciekających cywilów. W praktyce, przemieszczanie do nich mieszkańców Strefy Gazy związane jest z przymusowym wysiedleniem z miejsca zamieszkania. Ludzie, którzy nie chcieli lub nie mogli opuścić swoich domostw na północy, kiedy wkraczały tam izraelskie wojska, zostali przez nie sklasyfikowani jako potencjalni terroryści. Miejsca, w których Izraelczycy obiecywali cywilom zapewnienie bezpieczeństwa, okazywały się później celami wojskowych nalotów i bombardowań. Obiektami takich działań stały się m.in. “bezpieczne strefy” w Khan Younis, Rafah oraz al-Mawasi, zaatakowane w styczniu przez izraelską armię. Miejscom, do których przesiedlono uchodźców brakuje także podstawowej infrastruktury i wyposażenia, które umożliwiłoby przetrwanie.  

Wywołana izraelskimi działaniami klęska głodu i katastrofa humanitarna ma za zadanie złamać w Palestyńczykach nadzieję i zmusić mieszkańców Strefy Gazy do opuszczenia swoich domów. W myśl izraelskich planów uciekinierzy mieliby poddać się wtedy “dobrowolnemu” przesiedleniu, zwalniając miejsce dla żydowskich osadników. To pozwoliłoby Izraelowi na zachowanie pozorów i ukrycie przed zachodnią opinią publiczną dokonywanej przez siebie czystki etnicznej. Ludobójstwo dokonywane przez siły izraelskie na Palestyńczykach nie może już dłużej pozostawać sferą dyskusji i dociekań. To przerażający fakt, który stał się codziennością mieszkańców Strefy Gazy. Grozę i obrzydzenie budzi jego systemowość, inicjowana przez wysoko postawionych polityków oraz aktywnie wspierana przez część fanatycznie nastawionej i regularnie podrzeganej przez rządzących ludności Izraela. Przemoc, której ofiarami ze strony państwa Izrael Palestyńczycy padają nieustannie od 1948, dzisiaj przybiera dawno niespotykany już wymiar. Zadaniem każdego z nas musi być zabranie głosu w tej sprawie i jak najszersze nagłośnienie zbrodni, które dokonują się w Strefie Gazy. 

Źródła:

https://time.com/6835166/human-rights-watch-israel-gaza-aid/

https://www.aljazeera.com/news/2024/3/15/massacre-israel-forces-attack-crowds-waiting-for-aid-in-gaza-killing-21

https://www.aljazeera.com/news/2024/3/7/israels-blocking-of-aid-creating-apocalyptic-conditions-in-gaza

https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art39351881-izrael-powstal-dokument-koncepcyjny-zakladajacy-przesiedlenie-palestynczykow

https://www.rmf24.pl/raporty/raport-izrael-w-stanie-wojny/news-mieszkancy-gazy-zostana-przesiedleni-times-of-israel-o-plana,nId,7247170#crp_state=1

https://dorzeczy.pl/opinie/540045/biden-docelowo-panstwo-palestynskie-brak-zgody-z-netanjahu.html

https://www.france24.com/en/live-news/20240219-israeli-protesters-block-aid-convoys-bound-for-gaza

https://www.aljazeera.com/news/2024/3/13/gaza-safe-zones-led-to-displacement-israeli-attacks-on-civilians-report

Czerwoni

Autor: Czerwoni

Czerwoni zrzeszają socjalistów i socjalistki oraz promują socjalizm, feminizm, patriotyzm, antykapitalizm i antyfaszyzm.

Dodaj komentarz