Kategorie
Publicystyka

Spoczywajcie w pokoju, Wolne Związki Zawodowe (1980-2022) 

31 sierpnia 1980 r. Lech Wałęsa i Mieczysław Jagielski podpisali w sali BHP Stoczni Gdańskiej im. Lenina jedne z czterech porozumień zawartych przez rząd PRL z komitetami strajkowymi powstałymi w 1980.  

42 lata później postsolidarnościowy rząd Prawa i Sprawiedliwości przeprowadza zamach na najważniejsze punkty tych porozumień – akceptację działalności niezależnych wolnych związków zawodowych oraz zagwarantowanie pracownikom prawa do strajku. 

Nowy projekt ustawy nowelizującej zasady prowadzenia i rozwiązywania sporów zbiorowych przygotowany przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej zakłada wielopoziomowe podporządkowanie małych i radykalnych związków większym organizacjom związkowym, które często są znacznie bardziej spolegliwe, a czasami wręcz prorządowe i zadowolone ze status quo.  

Projekt zakłada również utrudnienie wszczęcia sporu i rozpoczęcia strajku – z jednostronną korzyścią dla właścicieli przedsiębiorstw. Proponuje wydłużenie minimalnego terminu na spełnienie żądań zawartych w piśmie wszczynającym spór z 3 do 7 dni oraz minimalnego terminu od ogłoszenia do rozpoczęcia strajku z 5 do 7 dni, dające właścicielom przedsiębiorstw czas na przygotowanie się do strajku i zniechęcające do protestu działania propagandowe wśród pracowników.  

Ułatwi to także identyfikację liderów związkowych i zwalnianie ich z pracy, co jest praktyką nielegalną, ale opłacalną, ze względu na długość trwania procesów o przywrócenie do pracy i niskie koszty dla właścicieli przedsiębiorstw. 

Z kolei automatyczne wygaszanie sporów po upływie 9 miesięcy to po prostu możliwość „przeczekania” strajku bez podejmowania żadnych działań i żadnych rozmów z pracownikami – czyli kolejny piękny prezent dla właścicieli przedsiębiorstw. 

Wreszcie w projekcie znalazł się także całkowity zakaz organizowania strajków solidarnościowych – czyli zakaz działalności dokładnie takiej, jaką była działalność strajkowa w sierpniu 1980. To oczywiście nie przypadek, że propozycje tych zmian pojawiają się właśnie teraz.  

Elity Prawa i Sprawiedliwości wiedzą, jakie były powody strajków w sierpniu 1980 r. i nie chcą doprowadzić, by taka sytuacja mogła się powtórzyć. Wzrost aktywności, a przede wszystkim sukcesy związków zawodowych, takich jak Inicjatywa Pracownicza, Jedność Pracownicza, Konfederacja Pracy czy Związkowa Alternatywa niosą ze sobą ryzyko konieczności wprowadzenia rzeczywistych propracowniczych zmian, czego rząd Prawa i Sprawiedliwości – uzależniony od kapitalistów i bankierów nie mniej niż Platforma Obywatelska – nie chce, a może nawet nie może zrobić. 

Mamy powody by strajkować 

Tymczasem powody, dla których robotnicy zaprzestali pracy w sierpniu 1980 roku, dziś są aktualne może nawet bardziej niż wtedy. 

Wolność słowa, choć na papierze istnieje, dotyczy tylko tych którzy zgadzają się z rządem (w przypadku mediów publicznych) oraz tych, którzy dysponują wystarczająco grubym portfelem (w przypadku mediów prywatnych). Głos zwykłych ludzi, często z trudem wiążących koniec z końcem, jest już niemal niesłyszalny. 

Bezprawne zwolnienia związkowców mają notorycznie miejsce zarówno w firmach prywatnych, jak i państwowych: w Amazonie, w Genpact Poland, na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, w mBanku, w Netii, a nawet w ZUS-ie!  

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro robi zaś wszystko, byśmy mieli w Polsce więcej więźniów politycznych – postulując dwa lata więzienia za „obrazę uczuć religijnych”. 

Represje za przekonania są już faktem. Zuza, Michał, Kacper, Wiktor, Milo, Dominik – to imiona młodych osób, które popełniły samobójstwa w efekcie homofobicznej przemocy, inspirowanej rządową propagandą. Wywrotowym przekonaniem, za które ponieśli śmierć, była po prostu wiara, że mają prawo do bycia sobą. 

Uczestniczenie w dyskusji nad koniecznymi zmianami, uwzględnianie obywateli przy projektach reform – istnieje tylko na papierze. W rzeczywistości władze rutynowo mielą podpisy zbierane przez aktywistów pod uchwałami i ustawami obywatelskimi, a uchwalanie ustaw w nocy, nie dając posłom i posłankom czasu na zapoznanie się z nimi stało się wizytówką Prawa i Sprawiedliwości. 

Strajkujący rutynowo muszą obawiać się o brak wypłaty wynagrodzeń, dlatego na rzecz dużych strajków, takich jak ten w Solarisie czy Parocu, prowadzone były zbiórki na fundusz płacowy dla pracowników tych zakładów i liczyć na solidarność innych pracowników.  

Pensje nauczycieli, pielęgniarek i położnych, urzędników państwowych są tak niskie, że wykonywanie tych zawodów przestaje być dla kogokolwiek atrakcyjne. Zastój płac i mikroskopijne zmiany w płacy minimalnej dobijają budżety polskich rodzin w sytuacji olbrzymiej inflacji.  

Stan polskiego systemu opieki zdrowotnej jest opłakany, a warunki pracy osób zatrudnionych w sektorze zdrowia są tragiczne, co udowadniają regularne protesty tej grupy zawodowej oraz powszechna emigracja zarobkowa pracowników medycznych. Na tle innych krajów w Unii Europejskiej, wydatki na zdrowie w Polsce (w 2020 r.) były najmniejsze w relacji do PKB (wynosiły tylko 4,8%).  

Większości Polaków nie stać na kupno własnego mieszkania. Nawet żeby dostać kredyt mieszkaniowy, trzeba zarabiać zdecydowanie ponad średnią krajową. Tymczasem ceny wynajmu wciąż rosną, choć już teraz w Warszawie koszt wynajmu mieszkania poza centrum stanowi 41% średniej pensji. 

Wszystkie wymienione powyżej problemy są lustrzanym odbiciem tego, z czym mierzyli się strajkujący w 1980 r. Można zresztą wymieniać dalej i przecierać oczy ze zdumienia jak mało w niektórych sprawach się zmieniło w ciągu czterech dekad.  

Najwyższy czas spełnić żądania Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego! 

Żeby się o tym przekonać, wystarczy zapoznać się z listą 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Pewnie dlatego przy okazji rocznicowych tekstów media zwykle „zapominają” opublikować całą ich listę. Oto ona: 

  1. Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych wynikających z ratyfikowanych przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, dotyczących wolności związków zawodowych. 
  1. Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym. 
  1. Przestrzegać zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań. 
  1. Przywrócić do poprzednich praw: 
  • ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 r. studentów wydalonych z uczelni za przekonania, 
  • zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego), 
  • znieść represje za przekonania
  1. Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania
  1. Podać realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez: 
  • podanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej, 
  • umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform
  1. Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku, jak za urlop wypoczynkowy, z funduszu CRZZ. 
  1. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen
  1. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza. 
  1. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko nadwyżki. 
  1. Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.  
  1. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych zlikwidowanie specjalnych sprzedaży, itp. 
  1. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku). 
  1. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek. 
  1. Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych. 
  1. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym. 
  1. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących. 
  1. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka. 
  1. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania
  1. Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę. 
  1. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy. 

Brzmieć to może dość paradoksalnie, ale dzisiaj, gdy pamięć o tych wydarzeniach jest nie na rękę elitom postsolidarnościowym, to lewica musi przypominać: prywatyzacja, kapitalizm i dominacja międzynarodowych koncernów nad polską gospodarką nie były celami „Solidarności”. Jej zamiarem było stworzenie takiej gospodarki, której celem byłoby zaspokajanie potrzeb społeczeństwa. 

Jest to również cel nowoczesnych socjalistów. Zastąpić neoliberalną namiastkę wolnego wyboru, w której wolny jest ten, kto posiada środki produkcji – socjalizmem opartym na zasadach demokracji, oraz demokracją opartą na socjalistycznej zasadzie równości. 

Oskar Mieczkowski

Autor: Oskar Mieczkowski

Sopot, pomorskie. Zastępca koordynatora Czerownych Pomorze. #ADHD

Dodaj komentarz