Kategorie
Publicystyka

Stan wojenny – co właściwie się stało?

Mówiąc o stanie wojennym, najczęściej dyskusja skupia się na postaci Wojciecha Jaruzelskiego i jego ekipy wojskowej, Lecha Wałęsy i pozostałych liderów NSZZ „Solidarność”, Jana Pawła II oraz przywództwa Związku Radzieckiego. Pamiętając jednak, że historia nie jest kształtowana przez nadludzkie jednostki, a przez całe procesy społeczno-gospodarcze oraz tarcia pomiędzy różnymi grupami społecznymi, przyjrzyjmy się stanowi wojennemu z perspektywy klasowej.

Skąd się wzięła Solidarność?

Czy związki zawodowe w Polsce Ludowej funkcjonowały przed Solidarnością? Funkcjonowały. Kwestią do rozstrzygnięcia jest natomiast to, jak one funkcjonowały, że polska klasa pracująca poczuła w latach 70. konieczność powstania niezależnych od Centralnej Rady Związków Zawodowych (dalej CRZZ — organu, w którym musiał być zarejestrowany każdy legalny związek zawodowy w okresie między 1949 a 1980 rokiem)[1] [2].

CRZZ była niejako władzą Zrzeszenia Związków Zawodowych (dalej ZZZ), sprawującą urząd pomiędzy Kongresami ZZZ. Zrzeszenie to, zgodnie z ustawą o związkach zawodowych z 1949 roku, pełniło rolę reprezentacji związków zawodowych w Polsce. Z założenia tejże ustawy, gwarantowano robotnikom i robotnicom prawo do zrzeszania się w związki zawodowe oraz do wpływania poprzez nie na organy państwowe[3].

Koncepcja władz PRL na to, jaka ma być rola związków zawodowych w powojennej Polsce, była taka, że związkowcy i związkowczynie mieli być łącznikiem między masami a władzą państwową. Z tego też względu w 1954 roku przyznano związkom zawodowym zrzeszonym w CRZZ uprawnienia do realizacji zadań wcześniej przyznanych na wyłączność Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej w dziedzinie wykonywania ustaw o ochronie, bezpieczeństwie i higienie pracy oraz w dziedzinie inspekcji pracy[4].

Szkopuł w tym z pozoru przychylnym związkom zawodowym ustawodawstwie tkwił jednak w tym, że wielu związkowców dostrzegało niebezpieczeństwo całkowitego rozbrojenia organizacji pracowniczych z możliwości stosowania śmielszych nacisków na władzę z racji, że ustawa przyznająca związkom uprawnienia inspekcji pracy, jednocześnie zakładała, że urzędnicy Państwowej Inspekcji Pracy stają się częścią władz związkowych. Stanowiło to niestety element podporządkowujący związki zawodowe aparatowi państwowemu, zamiast traktowania relacji na linii związkowcy-partia w ramach stosunków partnerskich jak zakładano wedle głoszonej koncepcji[5]. Można taką sytuację uznać za jeden z pierwszych kroków, który odseparował władzę ustawodawczą PRL od pracujących obywateli i obywatelek.

Z racji pogłębiającej się przepaści w dialogu między związkowcami a PZPR oraz tego, że formuła funkcjonowania związków zrzeszonych w CRZZ wyglądała tak, że pojedyncze komórki związkowe negocjowały z dyrektorami zakładów i fabryk sprawy na szczeblach przede wszystkim zakładowych — zamiast na szczeblach branżowych czy chociaż międzyzakładowych, w latach 70. doszło do prób wywalczenia większej samorządności pracowniczej, która pozwalałaby szukać efektywniejszych form realizacji konstytucyjnych zapisów o władzy robotniczej.

PZPR, niestety stojąc twardo za pozostawieniem oryginalnej formuły funkcjonowania CRZZ[6] [7], sprawiła, że sympatie klasy pracującej kierowały się coraz mocniej w stronę bardziej reakcyjnych grup funkcjonujących w środowisku związkowym[8], którym zupełnie nie przeszkadzało wykorzystanie interesu klasowego pracowników, którzy chcieli prawdziwe robotniczej Polski, by przekierować ich energię i idee dla swoich interesów celem destabilizacji całego systemu. Środowiska reakcyjne często były skupione wokół Kościoła Katolickiego lub składały się z osób z tęsknotą patrzących na sanacyjny porządek II Rzeczpospolitej[9].

Na początku ruchy opozycyjne, próbujące narodzić się w latach 70., można określić na wskroś lewicowymi. Komitet Obrony Robotników (dalej KOR) np. powstał w 1976 roku, zrzeszając w dużej mierze ludzi, którzy wcześniej angażowali się w harcerstwo czy Związek Młodzieży Socjalistycznej, a byli zawiedzeni tym, że PZPR zmierza w kierunku innym, niż byli uczeni, przyswajając marksistowskie idee o tym, jak powinna wyglądać partia robotnicza. KOR budowali też międzywojenni PPSowcy, a nawet niektórzy ex-posłowie Sejmu PRL[10].

W 1978 roku z kolei miały miejsce narodziny Komitetu Wolnych Związków Zawodowych, który był pierwszą próbą uformowania związków niezależnych od CRZZ, a korzystając z pomocy prawnej, bardziej doświadczonych KORowców, starano się robić to w zgodzie z ówczesnym ustawodawstwem polskim[11]. Wiązało się to niestety z represjami, Służba Bezpieczeństwa oraz Milicja Obywatelska wielokrotnie same ignorowały zapisy ustaw, w tym ustawy zasadniczej PRL, by bronić niepodzielności władzy zabetonowanej biurokracji partyjnej.

Wzrost popularności niezależnych inicjatyw pracowniczych rósł każdorazowo bardziej przy okazji rosnącego niezadowolenia ze wzrostów kosztów życia. Podobnie było z wolnymi związkami zawodowymi, czy później w 1980 roku powstaniem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Wbrew temu co twierdzi dzisiejsza prawicowa machina propagandowa, robotnicy nie stawali po stronie sił chcących całkowitego obalenia systemu dążącego do socjalizmu, a jedynie, jak to np. oddolnie aktyw „Solidarności” głosił: „Chcemy Socjalizmu Bez Pałek i Kastetów”[12]. Zatem związkowcom w ogromnej mierze po prostu chodziło o poprawę swojego bytu ekonomicznego, a w drugiej kolejności o to, żeby PRL wyglądał trochę odrobinę bardziej tak, jakby na to wskazywały zapisy konstytucyjne.

Rola biurokracji partyjnej

Wszystkie późniejsze wydarzenia też nie miałyby miejsca gdyby prowadzono inną politykę w ramach PZPR, czy szerzej — w ramach państwa. Powolna, acz konsekwentna liberalizacja gospodarki (zniesienie konieczności zdobywania tytułu rzemieślnika lub mistrza, by prowadzić prywatną działalność gospodarczą, otwarcie partii na drobną burżuazję, implementacja kapitalistycznych metod pomiaru rozwoju gospodarczego i inne)[13] doprowadziły do tego, że i do samych robotników podchodzono coraz bardziej „po liberalnemu”. Najpierw akceptacja uchwały o zwiększeniu cen na część produktów spożywczych w okresie przedświątecznym. Później militaryzacja życia politycznego w Polsce, by spacyfikować klasę robotniczą.

Przy okazji oddalania się władzy od obywateli i obywatelek, zaobserwować można degenerujący wpływ dominującej roli jednej partii na całokształt sprawy budowania socjalizmu. Otóż PZPR w pewnym momencie gromadził w swoich szeregach ludzi o skrajnie odmiennych poglądach czy interesach. W późniejszym okresie – zgodnie z relacjami wielu osób wstępujących do partii w latach 70. i 80., nie zachodziła nawet zbytnia weryfikacja, kto właściwie do tej partii wstępuje. PZPR stał się partią „od przyspieszania spraw urzędowych” – jeżeli chciałeś/chciałaś szybciej doczekać się mieszkania lub żeby przychylniej rozpatrzono twój wniosek o większy lokal, nie było prostszego sposobu niż zrekrutować się do partii[14].

Łącząc brak pomysłów na efektywną edukację polityczną we własnych szeregach, z tym że przymykano oczy na penetrację partii przez drobną burżuazję, otrzymaliśmy twór zainteresowany już wyłącznie własnym przetrwaniem jako hegemon na polskiej scenie politycznej. Jako że PZPR był jedyną liczącą się formacją polityczną w PRL, partia ta ściągała do siebie także licznych karierowiczów, chcących po prostu zwiększyć swój status społeczny i ekonomiczny. Z tej racji, system monopartyjny lub wielopartyjny z jedną hegemoniczną partią bardzo łatwo ulega degeneracji do karierowiczostwa zainteresowanego tylko utrzymaniem władzy i statusu.

Zwieńczeniem takiego stanu rzeczy był w końcu Wojciech Jaruzelski, który, jak sam w wielu wywiadach zdradzał, w zasadzie marksistą nigdy nie był, a najbardziej żarliwym uczuciem darzył umiłowanie porządku i swoją nostalgię za szlacheckim dworkiem jego rodziny z czasów II Rzeczpospolitej[15] [16]. Człowiek ten w tym zdegenerowanym systemie odnalazł się na tyle zgrabnie, że zgromadził dla siebie ogromną władzę cywilną i wojskową jednocześnie, co umożliwiło mu wprowadzenie stanu wojennego i powołanie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (dalej WRON). Jednocześnie był członkiem Biura Politycznego KC PZPR, I Sekretarzem KC PZPR, Ministrem Obrony Narodowej, Prezesem Rady Ministrów — później w 1983 roku także Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych PRL. Z takim portfolio, nie będzie to dużą przesadą, by nazwać go praktycznie dyktatorem.

To, co często umyka we współczesnych dyskusjach o stanie wojennym to fakt, że objęcie urzędu przez Wojciecha Jaruzelskiego i jego późniejsze rządy spotkały się z pewną aprobatą zagranicznych polityków, którzy właśnie wtedy wprowadzali kraje bloku kapitalistycznego w nową erę neoliberalizmu. Na pewno robiło na nich ogromne wrażenie, jak sprawnie WRON spacyfikował kilkoma żwawymi ruchami całą polską klasę robotniczą, włącznie nawet z wcześniej legalnymi związkami zawodowymi, które to hurtowo z „Solidarnością” zostały rozwiązane na mocy ustawy, która mówiła, że wszystkie związki zawodowe zawiązane przed 8 października 1982 roku zostają automatycznie zdelegalizowane[17].

Patrząc po tym jak późniejsza PZPRowska frakcja prorynkowa łatwo dogadała się z prawicową częścią kierownictwa „Solidarności”, można wręcz przypuszczać, że cały stan wojenny właściwie nie rozchodził się tyle o to, by zrobić cokolwiek, co by powstrzymało widmo radzieckiej interwencji wojskowej, co bardziej o to, by spacyfikować robotników żeby łatwiej dogadać się z liderami „Solidarności”, którzy tak samo jak liderzy PZPR widzieli w transformacji ustrojowej szansę na zdobycie majątków i sprywatyzowanie kapitału społecznego.

Mimo że prawdopodobnie tak też patrzono na sprawę we WRONie i prorynkowo zorientowanych grupach w PZPRze, to jednak na początku lat 80. wciąż stosowano retorykę rewolucyjną, by uzasadnić stan wojenny. Wręcz wymiany zdań między polskim a radzieckim dowództwem wojskowym brzmią tak, jakoby w Polsce rozgrywała się walka sił postępowych z kontrrewolucją[18]. Problem polegał na tym, że kto inny w tym konflikcie parł w stronę kontrrewolucyjnej restauracji systemu kapitalistycznego w krajach Bloku Wschodniego, a kto inny próbował naprawiać socjalizm, niż wydawałoby się z rozmów polsko-radzieckich.

Dlaczego Rzeczpospolita Samorządna nie miała prawa zaistnieć

Wielu podaje scenariusz alternatywny jako jeden z możliwych, powołując się na program NSZZ „Solidarność” uchwalony przez I Krajowy Zjazd Delegatów, zwany też potocznie „Manifestem Rzeczpospolitej Samorządnej”. W dokumencie tym wspominana jest koncepcja państwa socjalistycznego (choć słowo „socjalizm” tam nie pada), opartego bardziej na społecznych naukach kościoła niż na marksizmie. Już w tym dokumencie widać ogromny wpływ penetracji ruchu robotniczego przez środowiska reakcyjne — chociażby w odwoływaniu się do encykliki Jana Pawła II, poparcia wprowadzenia częściowo gospodarki rynkowej albo w mówieniu o „odrodzeniu narodowym”. Jednakże jest tam też ogrom pojęć socjalistycznych — mowa jest wprost o władzy ludu, o demokratycznym zarządzaniu państwem i gospodarką czy o tym, że podstawową jednostką gospodarczą ma być przedsiębiorstwo społeczne. Cóż z tego jednak wynika?

Biorąc pod uwagę, że stery w „Solidarności” uzyskała ekipa przede wszystkim prawicowa i zorientowana na uwłaszczenie się w „nowym ustroju”, a sam wspomniany związek zawodowy był w pewnym sensie uzależniony finansowo od dolarów płynących od CIA w ramach operacji „QRHELPFUL” (całościowo na tę operację CIA przeznaczyło 20 milionów dolarów – około 40 milionów wedle dzisiejszego kursu)[19] [20].

Bynajmniej nie po drodze z interesami amerykańskiej elity politycznej i finansowej, byłoby wydać 40 mln dolarów tylko po to, by Polska stała się „odrobinę mniej centralnie planowana i bardziej katolicka”. Stąd też takie programy jak ten wygłoszony na I Krajowym Zjeździe Delegatów „Solidarności” miał wyłącznie cel populistyczny, by przyciągnąć klasę pracującą i jeszcze bardziej oddalać ją od postulatów faktycznej reformy PRL na lepsze. Echa tego populizmu były szczególnie słyszane w latach 90-tych kiedy to wielu byłych Solidarnościowców poczuło się zdradzonych, że wykorzystano ich jak kukiełki w restauracji kapitalizmu, którego nie chcieli[21] [22].

Wnioski

Należy wyciągnąć wnioski z tej historii i zastanowić się nad wszystkimi aspektami, które wpłynęły na to jak potoczyła się historia PRL i szerzej Bloku Wschodniego. Po pierwsze, wytknąć można, to co już w tekście zostało powiedziane, że pewien problem stanowił system monopartyjny lub wielopartyjny z przewodnią rolą jednej partii (zależnie od kraju), który to doprowadzał do penetracji partii przez osoby o różnych sprzecznych ze sobą nawzajem poglądach i interesach. System ten też niestety utrudniał weryfikację na ile partia rządząca faktycznie realizuje interesy klasy pracującej i na ile nie uległa degeneracji jeżeli kiedy już ta partia zepsuje się tak, że nie da się jej wewnętrznie naprawić, to nie ma żadnego bytu, który by ją zastąpił.

Warto też nadmienić kwestie gospodarcze, liberalizacji gospodarki i dopuszczenia do biurokracji państwowo-partyjnej drobnej burżuazji, która przez lata umacniała swoją pozycję w państwie i tym samym powoli, acz wytrwale dążyła do zmiany systemu na kapitalistyczny. Elity partyjne, z racji na coraz mniejszą dbałość o edukację polityczną, dysponowały także coraz mniejszym zasobem pojęciowym, by skutecznie odpierać retorykę mówiącą o tym, że jak w gospodarce planowej coś szwankuje, to należy ją przestawić na działanie wedle mechanizmów rynkowych lub semi-rynkowych.

Jako marksistki i marksiści jesteśmy zobowiązani wydobyć lekcję z każdego sukcesu i każdej porażki światowych dążeń do zbudowania socjalizmu. Tym tekstem chcielibyśmy wnieść nasz wkład w wysiłki nad trafnym rozliczeniem stanu wojennego.


[1] Statut Zrzeszenia Związków Zawodowych: http://bc.gbpizs.gov.pl/Content/1107/PDF/6106%20KPiP%20Statut%20zrzeszenia%20związków%20zawodowych%20w%20Polsce.pdf

[2] https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Centralna-Rada-Zwiazkow-Zawodowych;3884106.html

[3] Ustawa z dnia 1 lipca 1949 roku o związkach zawodowych: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19490410293/O/D19490293.pdf

[4] Dekret z dnia 10 listopada 1954 roku o przejęciu przez związki zawodowe zadań w dziedzinie wykonywania ustaw o ochronie, bezpieczeństwie i higienie pracy oraz sprawowania inspekcji pracy: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19540520260/O/D19540260.pdf

[5] Państwo socjalistyczne a związki zawodowe; Adam Łopatka; 1960: https://repozytorium.amu.edu.pl/server/api/core/bitstreams/2d7f9491-adc3-4c97-998c-d83576fbe93d/content

[6] Rozwój form organizacyjno-prawnych przedsiębiorstw państwowych w PRL; Zdzisław Niedbała; 1974: https://repozytorium.amu.edu.pl/server/api/core/bitstreams/bcf9dd09-c832-4662-a54b-cd6d3d6b154c/content

[7] Referat programowy Biura Politycznego wygłoszony na VIII Zjeździe PZPR; Edward Gierek; 1980: https://books.google.pl/books?hl=pl&lr=&id=XuBMAAAAIAAJ&oi=fnd&pg=PA3&dq=pzpr+związki+zawodowe&ots=gq8rqkItFy&sig=luL4qTMuF8UqaWBiXO3OeqfEPpo&redir_esc=y#v=onepage&q=pzpr%20związki%20zawodowe&f=false

[8] Kościół a związki zawodowe; Kazimierz Ryczan; 1986: http://repozytorium.theo-logos.pl/xmlui/bitstream/handle/123456789/11543/Ryczan_Kosciol_a_zwiazki.pdf?sequence=1

[9] Idee polityczne opozycji antykomunistycznej w Polsce (1976-1989); Michał Śliwa; 2000: https://rep.up.krakow.pl/xmlui/bitstream/handle/11716/9170/RND208–06–Idee-polityczne–Sliwa.pdf?sequence=1

[10] Demokratyczna opozycja w Polsce; Stefan Kawalec; 1980: https://www.civitas.edu.pl/wp-content/uploads/2016/11/Stefan-Kawalec–Demokratyczna-opozycja-w-Polsce.pdf

[11] https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C375267%2Cwolne-zwiazki-zawodowe-wybrzeza.html

[12] Ulotka NSZZ “Solidarność”; “Chcemy Socjalizmu Bez Pałek i Kastetów”; 1981: http://www.sowiniec.com.pl/php/5_p_solidarna.php?ID3=26&s=2&li=1&sort=OPS

[13] Transformacja Systemowa w Polsce: Liberalizacja zasad działalności gospodarczej; Katarzyna Żukrowska, Mateusz Błachucki; 2010: https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/10158/Mateusz%20Błachucki%2C%20Liberalizacja%20zasad%20działalności%20gospodarczej.pdf?sequence=1&isAllowed=y

[14] Socjologiczne aspekty kryzysu władzy; Andrzej Czarkowski; 1982: https://repozytorium.amu.edu.pl/server/api/core/bitstreams/76b6b885-a151-482a-98ca-fbff73c75310/content

[15] https://www.pudelek.pl/artykul/67256/jaruzelski_przed_smiercia_nie_bylem_komunista/

[16] https://natemat.pl/143219,general-z-ziemianskiego-dworu-co-sprawilo-ze-mlody-patriota-stal-sie-zatwardzialym-komunista

[17] Ustawa z dnia 8 października 1982 roku o związkach zawodowych: https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19820320216/O/D19820216.pdf

[18] Niebezpieczny dokument. Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej; Grzegorz Majchrzak; 2011: https://www.ejournals.eu/pliki/art/18137/

[19] Organizing for Hybrid and Information Warfare; William Inboden, Stephen Courter; 2020: https://repositories.lib.utexas.edu/server/api/core/bitstreams/ac9403df-22de-4789-843f-c1fb07d51eb5/content

[20] https://polishhistory.pl/solidarity-day-united-states-and-the-support-of-solidarity/

[21] Postawy wobec pierwszej “Solidarności”; CBOS; 2012: https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2012/K_116_12.PDF

[22] https://www.tygodnikprzeglad.pl/zhanbiona-solidarnosc/

Czerwoni

Autor: Czerwoni

Czerwoni zrzeszają socjalistów i socjalistki oraz promują socjalizm, feminizm, patriotyzm, antykapitalizm i antyfaszyzm.

Dodaj komentarz