Kategorie
Publicystyka

Śmierć w imię zysku

Wczoraj cała Polska zobaczyła przerażające nagranie, na którym szalejący wiatr przewraca kilkudziesięciometrowy dźwig, który następnie roztrzaskuje się o nowe bloki powstające na krakowskim Podgórzu.

W tym czasie, pomimo fatalnej pogody, na budowie pracowali robotnicy – dwóch z nich poniosło obrażenia, dwaj pozostali w wyniku katastrofy stracili życie. Obaj zginęli przygnieceni fragmentami dźwigu, który runął na budowę.

W środę mieszkańcy Krakowa otrzymali od służb wyraźną wiadomość: „Dziś i jutro silny wiatr. Zostań w domu, jeśli możesz.”. Robotnicy pracujący na inwestycji firmy Murapol nie mogli zostać w domu – władze firmy podwykonawczej świadomie wysłały ich tego dnia do pracy, pomimo ostrzeżeń, pomimo wichury, która utrudniała utrzymanie się na nogach. Gdy reszta mieszkańców Krakowa schroniła się w ciepłych mieszkaniach i biurach, oni byli tam, na dachu budowy wśród szalejącego wiatru.

Kapitalistyczna produkcja, nastawiona na jak największy i jak najszybszy zysk po możliwie najniższych kosztach, za nic ma sobie zdrowie i życie pracowników, które są tylko nic nieznaczącymi czynnikami w kalkulacjach prezesów firm. Pracownik jest dla kapitalisty nikim więcej niż bezosobowym pionkiem, którego w razie konieczności wymieni na jednego z wielu tysięcy innych pionków, zmuszonych, by w niegodnych warunkach zarobić na swoją egzystencję. Dla kapitalisty liczy się tylko i wyłącznie jedno: zysk. Zysk, który wytwarzają i za który największą cenę zapłacą pracownicy, zdani na łaskę jego woli.

Praca w imię kapitalistycznego zysku w fatalnych warunkach, o każdej porze dnia i nocy, pomimo szalejącego wiatru i pandemii musi odejść do przeszłości! Polskie firmy muszą wreszcie odpowiedzieć za narażanie życia i zdrowia pracowników w celu pomnażania kapitału! Najwyższy czas by pracownicy odzyskali swoją podmiotowość!

Dodaj komentarz