Kategorie
Publicystyka

„Założę firmę i zostanę milionerem” – Co jest z tą Polską? #3

Być może z tego co mówimy ktoś wyciągnie morał – przestanę być pracownikiem, założę firmę i zostanę kapitalistą. Pomijając fakt, że wszyscy nie możemy być kapitalistami, bo oni do generowania swoich zysków potrzebują rzeszy pracowników, taki awans jest mało możliwy, a w zasadzie – praktycznie niemożliwy.

Każdy z nas marzy o stabilności finansowej, jest to zupełnie zrozumiałe – w końcu żyjemy od pierwszego do pierwszego, i cudownie byłoby nie musieć się martwić niepewnością jutra.

Nic więc dziwnego, że na każdym kroku – od seriali telewizyjnych, po social media i mass media, a nawet w procesie edukacji – jedyne rozwiązanie jakie się nam proponuje, to założenie firmy. Podczas gdy pracująca większość populacji nie jest w stanie normalnie żyć, jako receptę proponuje się nam opuszczenie jej szeregów, by stać się biznesmenem, milionerem, „pracodawcą”. Nie jest to szczególne zaskoczenie – wszelkie myślenie o alternatywach stanowi zagrożenie dla klasy rządzącej.

Zamiast zmiany systemu z kapitalistycznego, na inny, w którym np. to pracownicy sprawują władzę, gdzie wszyscy pracujemy razem i dzielimy między siebie owoce naszej pracy i gdzie to pracownicy zarządzają gospodarką, kapitaliści – obecna klasa rządząca – proponuje nam wyścig szczurów. Od dziecka wmawiają nam, żeby iść po trupach do celu, a może pewnego dnia nam również będzie dane wyzyskiwać innych. Klasa rządząca sprzeda nam każde kłamstwo, aby tylko wmówić nam, że nie możemy zbudować lepszego świata.

Tylko, że taki awans do kapitalisty-milionera jest – jak wyżej wspomnieliśmy – praktycznie niemożliwy.

Żeby założyć firmę, musisz posiadać na start ogromną sumę pieniędzy, musisz mieć kapitał – musisz za coś zatrudnić pracowników, musisz mieć pieniądze by rozkręcić przedsiębiorstwo, znaleźć dla niego lokal itp. itd. Skąd jako pracownik masz je wziąć? Nie jesteś w stanie w końcu nic odłożyć, a co dopiero tak wielką sumę pieniędzy. Możesz ewentualnie wziąć kredyt, a więc uwiązać sobie pętle na szyję na kilkanaście albo kilkadziesiąt lat, by zrealizować swoje marzenia. Jeżeli Ci się nie uda, zostaniesz z ogromnymi długami, których nie uda Ci się spłacić za swoją śmieszną pensję. A jeżeli Ci się uda?

Najprawdopodobniej splajtujesz. Tak, 80% nowych firm upada w pierwsze 2-3 lata, a według niektórych źródeł – w ciągu pierwszego roku1. Nic dziwnego – kapitaliści już istnieją na rynku, i niechętnie robią miejsce nowym, którzy próbują się na niego dostać. Wbrew kłamstwom Korwina Mikke, jego bajkom o sprzedawaniu paróweczek na ulicy, by potem za zarobione pieniądze założyć firmę, nie da się tak zostać biznesmenem. Otwierając warzywniak na osiedlu, nie jesteś w stanie konkurować z Lidlem czy Biedronką, które mają większe doświadczenie, ogromną sieć dostawców, silną pozycję na rynku, niższe koszty działalności (chociażby przez to, że są w stanie kupić hurtowo produkty od producentów w o wiele większej ilości, za o wiele niższą cenę). Otwierając szwalnię, nie jesteś w stanie konkurować z H&M, którego ubrania szyją gdzieś w Azji pracownicy za niewolnicze stawki. Rynek w kapitalizmie nie jest wbrew pozorom wolny – rządzą nim ogromne monopole, które zaciekle bronią swojego miejsca. Tak działa kapitalistyczna konkurencja, jedni plajtują, inni rozwijają swoje przedsiębiorstwa. Im silniejsza jest firma, tym łatwiej jest jej konkurować z innymi graczami, może ona wręcz wykupić inne przedsiębiorstwa. Dlatego też, kapitał, pieniądze, bogactwo, gromadzi się w coraz mniejszej liczbie rąk.2 W każdej branży na świecie dominuje kilka firm, które są potem w stanie dyktować ceny na rynku i poddawać swojej woli poszczególne państwa. Konfederacja, Korwin i ich zwolennicy, mówiąc o tym, jak to złe państwo na każdym kroku utrudnia działalność małym drobnym przedsiębiorcom, gnębiąc ich podatkami i utrudniając im działalność za pomocą środków państwowych – zapominają jednocześnie, że państwem tym sterują wielcy przedsiębiorcy, czyli kapitaliści.

W końcu naczelną zasadą biznesu jest osiągnięcie zysku i realizacja własnego interesu, a to oznacza również walkę o jak najlepszą pozycję na rynku pełnym konkurentów innych kapitalistów. Jeśli kapitalista ma możliwość wypływu na państwo (np. poprzez lobbying), by utrudnić działalność na rynku konkurentom, nieuchronnie z niej skorzysta w końcu jeśli on tego nie zrobi, to zrobią to inni. Dlatego np. małe przedsiębiorstwa muszą płacić podatki (chyba że udaje im się oszukać na tym polu dzięki np. kancelarii Sławomira Mentzena3) a cyfrowi giganci korzystają z wielu taryf ulgowych4.

W takim razie co z ludźmi sukcesu, którym się „udało”? W końcu znamy takich masę, każdy z nich podobno doszedł do bogactwa zupełnie sam, co chętnie opisuje w książkach na swój temat i wymądrza się na ten temat w przestrzenii publicznej. Jak czytamy w The Guardian5:

Wszyscy miliarderzy na świecie poniżej 30 roku życia odziedziczyli swój majątek, pierwszą falę «wielkiego transferu majątku», w którym ponad 1000 bogatych ludzi ma przekazać swoim spadkobiercom ponad 5,2 biliona dolarów (4,1 biliona funtów) w ciągu najbliższych dwóch dekad. Jest już więcej miliarderów niż kiedykolwiek wcześniej (2781), a liczba ta prawdopodobnie wzrośnie w nadchodzących latach, ponieważ starsze pokolenie superbogatych ludzi przygotowuje się do przekazania swoich fortun swoim dzieciom. Badania magazynu Forbes wykazały, że było 15 miliarderów w wieku 30 lat lub młodszych, ale żaden z nich nie stworzył własnego majątku, zamiast tego korzystając z ogromnych spadków.”

Co ze znanymi bogaczami? Bill Gates miał bogatych rodziców, którzy pomogli mu na starcie, dzięki własnym finansom, koneksjom, kontaktom (np. jego ojciec, bogaty prawnik, pomógł młodemu Gatesowi wykończyć konkurencję)6. Elon Musk, gdy zaczynał, pożyczył od swojego ojca, bogatego inżyniera z RPA, drobne 28 tys. dolarów na start7. Donald Trump już na samym starcie pożyczył od swojego ojca, potężnego kapitalisty, Freda Trumpa, co najmniej 1 mln dolarów, wiele razy plajtując8. Oczywiście, zdarzają się również szczęściarze czy szczególne przypadki, jak np. wygrana na loterii, czy piłkarze, którzy dorobili się majątków.

Czy w takim razie receptą na problemy milionów pracowników w Polsce jest urodzić się w bogatej rodzinie, zostać szczęściarzem, czy może wszyscy powinniśmy zacząć zawodowo grać w piłkę?

  1. https://strefabiznesu.pl/myslisz-o-wlasnym-biznesie-80-proc-nowych-firm-upada-w-ciagu-pierwszego-roku-sprawdz-jak-tegouniknac/ar/c3-17586115 https://strefabiznesu.pl/myslisz-o-wlasnym-biznesie-80-proc-nowych-firm-upada-w-ciagu-pierwszegoroku-sprawdz-jak-tego-uniknac/ar/c3-17586115 https://www.rp.pl/biznes/art10785441-dlaczego-wciaz-upada-tak-duzo-startupow https://www.newsweek.pl/biznes/zakladanie-firmy-jak-zalozyc-firme-ktora-przetrwa-dluzej-niz-rok-testowaniepomyslu/0brm3ed ↩︎
  2. https://www.globaljustice.org.uk/news/new-report-taken-not-earned-how-monopolists-drive-the-worlds-power-and-wealthdivide/ ↩︎
  3. https://mentzen.pl/doradztwo-podatkowe/ ↩︎
  4. https://oko.press/najbogatsi-nagminnie-unikaja-placenia-podatkow-czas-na-podatkowa-sprawiedliwosc ↩︎
  5. https://www.theguardian.com/business/2024/apr/03/all-billionaires-under-30-have-inherited-their-wealth-research-finds ↩︎
  6. https://www.linkedin.com/pulse/lesser-known-story-bill-gates-you-might-know-azmy-mohamad-m-nr1ac ↩︎
  7. https://lemonadeday.org/blog/entrepreneur-spotlight-elon-musk ↩︎
  8. https://www.economist.com/united-states/2018/10/06/donald-trumps-inheritance ↩︎
Czerwoni

Autor: Czerwoni

Czerwoni zrzeszają socjalistów i socjalistki oraz promują socjalizm, feminizm, patriotyzm, antykapitalizm i antyfaszyzm.

Dodaj komentarz