Kategorie
Opinie Publicystyka

Dość gościny dla bandytów

Niedawno Polskę obiegły wieści o dwóch obywatelach Stanów Zjednoczonych, którzy po awanturowaniu się w centrum Poznania, nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Wiele wskazuje na to, że byli to żołnierze. Ta sytuacja powinna być impulsem do refleksji nad kształtem relacji polsko-amerykańskich oraz uległością kapitalistycznego państwa polskiego.

Jedną z najczarniejszych stron w historii współczesnej Polski jest jej zaangażowanie w zbrodniczy, grabieżczy najazd na Irak, który odebrał życie ponad milionowi niewinnych ludzi. Pod pretekstem istnienia irackiego programu broni masowej zagłady, USA zaatakowało swojego dawnego sojusznika, Irak rządzony przez Saddama Husseina. „Sojusznik” przestał być posłuszny, Stany postanowiły więc siłą pokazać, gdzie jest jego miejsce. Zbrodnią Husseina w oczach amerykańskich interesów nie było represjonowanie opozycji, mniejszości etnicznych czy agresywna polityka zagraniczna — decydującym przewinieniem było raczej posiadanie upaństwowionego przemysłu naftowego, na którym amerykański kapitał nie mógł położyć swoich rąk. Polski rząd pod przewodnictwem SLD, wbrew woli Polaków, zaangażował nasz kraj w tę napaść, aby wkupić się w blok państw imperialistycznych pod przewodnictwem USA i wzbogacić polskich kapitalistów. Ówczesny minister spraw zagranicznych, Włodzimierz Cimoszewicz, ku złości swojego obłudnego towarzystwa, przyznał wprost, że finalnym celem polskich działań było uzyskanie dostępu do irackich złóż ropy. Po stłamszeniu irackiego oporu, została utworzona polska strefa okupacyjna. W imieniu naszego narodu, za pieniądze z naszych podatków, wykonywano brudną robotę – na krzywdzie Irakijczyków bogacił się tymczasem amerykański kapitał i podległe mu polskie elity.

Równolegle w Polsce zaczęły funkcjonować tajne więzienia CIA. Ich powstanie również umotywowane było wkupieniem się w łaski Waszyngtonu – utworzenie baz poza terenem USA umywało krwawe ręce amerykańskich katów. Nadanie przetrzymywanym miana „terrorystów” miało dać przyzwolenie na tortury, naruszenia praw człowieka i pozbawienie prawa do sprawiedliwego procesu. Ciężko jednak nie zauważyć, że to określenie jest tylko wygodną łatką, wybiórczo stosowaną wobec każdego przeciwnika amerykańskiego reżimu. Kiedy islamscy fundamentaliści buntowali się przeciwko postępowemu rządowi afgańskiemu, Amerykanie chętnie ich wspierali — tak długo, jak byli użyteczni. Dopiero gdy na początku lat dwutysięcznych zwrócili się przeciwko Ameryce, z dnia na dzień okrzyknięto ich „terrorystami”. Określenie „terroryzm”, tak chętnie używane przez rząd Stanów Zjednoczonych, nie odnosi się więc wcale do stosowania terroru. Amerykanie nie mieli problemu ze stosowaniem terroru przez Osamę bin Ladena, tak długo jak ten terror był wymierzony w ich przeciwników politycznych. I odwrotnie, przeciwnicy USA nie musieli wcale stosować terroru, aby nazwano ich „terrorystami”. Tajne obozy i wyjęte spod prawa kaźnie wysłały jasny sygnał – polskie władze pozwolą na skatowanie na naszym terytorium każdej niewygodnej osoby, która postawi się amerykańskim siepaczom.

Sytuacja z Poznania nie jest odosobnionym przypadkiem. W samym 2022 roku doszło do dwóch istotnych incydentów z udziałem żołnierzy USA. W Gdańsku awanturujący się amerykański żołnierz dotkliwie pobił trzech funkcjonariuszy polskiej policji. W Łodzi inny zaczął od gróźb gwałtu wobec kobiety, a skończył na pobiciu jej męża, który stanął w obronie żony. Obydwa śledztwa zostały umorzone, co wynika bezpośrednio z umów, które pozbawiają Polski suwerenności w karaniu przestępstw popełnianych na jej terytorium, jeśli dokonuje ich Amerykanin. Kolonialny charakter umów polsko-amerykańskich nie jest żadnym wyjątkiem. Polityka USA wobec karania własnych zbrodniarzy jest spójna – w amerykańskim prawie istnieje nawet (poparty zarówno przez Demokratów jak i Republikanów) „Hague Invasion Act”, pozwalający na użycie wszelkich metod, włącznie ze zbrojną inwazją, aby nigdy nie ujrzeli oni sprawiedliwości.

W związku z doniesieniami ministra obrony narodowej Kosiniaka-Kamysza o planach ustanowienia stałych amerykańskich baz wojskowych w naszym kraju, każdy Polak powinien zastanowić się nad tym komu faktycznie służy polityka III RP:

Czy w naszym interesie leży postępująca militaryzacja, w wyniku której pieniądze, które można byłoby przeznaczyć na dobrobyt zwykłych Polaków, lądują w kieszeniach amerykańskich koncernów zbrojeniowych?

Czy w naszym interesie leży zabijanie i umieranie w amerykańskich konfliktach, w które ciągle jesteśmy wplątywani, a z których zyski czerpie kolaborancka śmietanka polskich przedsiębiorców?

Czy w naszym interesie jest to, by stacjonujący tu Amerykanie na jeszcze większą skalę terroryzowali zwykłych ludzi pijackimi burdami, napaściami i gwałtami, tak jak notorycznie ma to miejsce w Niemczech?

Czy w naszym interesie jest bierne obserwowanie, jak amerykańskie macki coraz ciaśniej zaciskają się na naszym kraju?

Dość gościny dla amerykańskich bandytów!

Czerwoni

Autor: Czerwoni

Czerwoni zrzeszają socjalistów i socjalistki oraz promują socjalizm, feminizm, patriotyzm, antykapitalizm i antyfaszyzm.

Dodaj komentarz