Dnia 26.10 jako Czerwoni Mazowsze, Czerwoni Wielkopolska i Czerwoni Pomorze wzięliśmy udział w proteście robotników Jeremias, organizowanym przez Inicjatywę Pracowniczą. Historia sporu zbiorowego dostępna w linku.

Czerwoni zrzeszają socjalistów i socjalistki oraz promują socjalizm, feminizm, patriotyzm, antykapitalizm i antyfaszyzm.

Dnia 26.10 jako Czerwoni Mazowsze, Czerwoni Wielkopolska i Czerwoni Pomorze wzięliśmy udział w proteście robotników Jeremias, organizowanym przez Inicjatywę Pracowniczą. Historia sporu zbiorowego dostępna w linku.

Dnia trzeciego października wraz z działaczami OZZ Inicjatywy Pracowniczej agitowaliśmy i rozdawaliśmy ulotki zachęcające do dołączenia do nowopowstałego związku w fabryce JanPol w Orzeszach. Kilka dni wcześniej, 30.09 pracownicy fabryki zorganizowali się pod sztandarem OZZIP, z powodu niskich płac niewystarczających do godnego życia pracowników. Szefostwo uzasadnia niskie płace niskimi kwalifikacjami załogi i „niewymagającą pracą” przez co są łatwi do zastąpienia, rzeczywistość jest jednak zgoła inna. Wielu pracowników zakładu ma kilkunastoletni staż, byliby w stanie pracować bez szefa nad głową, sami dzieląc między siebie zyski ze swojej pracy. Nasi towarzysze ulotkowali i zbierali kontakty z załogą, która bardzo ciepło nas przyjęła. Uczestniczyliśmy także w rozmowach na temat strategii pracowników firmy JanPol na dalszą walkę i zaletach organizacji w związku zawodowym.

26.09 wzięliśmy udział w organizowanym przez związkowców proteście przeciwko zamknięciu rybnickiej elektrowni. Wraz z pracownikami, przedstawicielami związków zawodowych i innymi osobami sprzeciwiającymi się planom zamknięcia zakładu, w liczbie kilkuset osób zgromadziliśmy się pod Urzędem Miasta, celem wywarcia presji na radzie miasta i wsparcia delegacji biorącej udział w obradach.

Zgodnie z dyrektywą unijną UE 2022/2041, Polska do 15 listopada 2024 zostaje zobowiązana, by wcielić w lokalne prawo nowe przepisy odnośnie ustalania płacy minimalnej. Co właściwie się zmieni?
Polska już w tej chwili reguluje coroczny wzrost płacy minimalnej przy uwzględnieniu inflacji, wzrostu gospodarczego, oraz tego, że jeżeli płaca minimalna w momencie negocjacji Rady Dialogu Społecznego wynosi mniej niż połowa przeciętnego wynagrodzenia obliczonego na I kwartał danego roku – wówczas dodatkowo przyszłą płacę minimalną podwyższa się o ⅔ prognozowanego wzrostu realnego PKB. Dodatkowo, zgodnie z obecnymi przepisami, płaca minimalna może wzrosnąć o więcej, niż wynika z podanych wcześniej wskaźników, jeżeli zadecyduje tak ustawodawca.

O współorganizowanym przez Czerwonych proteście przeciwko kredytowi 0% głośno było już od kilku tygodni. Stworzone przez naszą organizację grafiki, obnażające pro-rentierskie interesy przedstawicieli wszystkich opcji politycznych, obiły się szerokim echem w mediach społecznościowych. Wraz z przedstawicielami zaprzyjaźnionych organizacji udzielaliśmy szeregu wywiadów (linki na dole artykułu) przedstawiających ideę protestu.
Sprzeciw wobec pozornie pro-społecznej polityki rządu, będącej w rzeczywistości transferem państwowych pieniędzy dla banków i deweloperów, był oczywisty. Jako organizacja socjalistyczna zawsze będziemy stać w pierwszym szeregu walki z rentierami – podczas organizacji protestu nie było inaczej. Tym, co mogło jednak dziwić, był fakt, że w przekazie zaatakowana została nie tylko odpowiedzialna za forsowanie projektu partia rządząca, ale również przedstawiciele PiS, Polski 2050 i… Nowej „Lewicy”!

Mała dostępność mieszkań, stale rosnące ceny lokali, rząd chroniący interesy landlordów – w sobotę 31 września na Placu Trzech Krzyży w Warszawie zaprotestujemy przeciwko patologiom rynku nieruchomości w Polsce. Dlaczego jednak sytuacja w naszym kraju jest aż tak zła?
Kredyt „0%”, przeciwko którego planowi będziemy protestować, to tylko wierzchołek góry lodowej trwającego w Polsce kryzysu mieszkaniowego. Bankierzy i deweloperzy od lat korzystają ze słabości polskiego państwa, które nie zapewnia swoim obywatelom tanich mieszkań na wynajem. Zamiast dostępnych, dobrze zaprojektowanych lokali na osiedlach, mających łatwy dostęp do usług publicznych, dostajemy projekty deweloperów, niezapewniające odpowiedniej przestrzeni życiowej ani komunikacji z najważniejszymi dla mieszkańców placówkami.

W zeszłym tygodniu odbyło się czwarte już Walne Zebranie naszej organizacji, podczas którego omówiliśmy strategię, wybraliśmy nowe władze i przygotowaliśmy plany na następną kadencję. Przy okazji podsumowaliśmy też działania jakich podjęliśmy się przez ostatni rok – od ubiegłego sierpnia nasza organizacja bowiem nie tylko znacznie urosła, ale też bardzo rozwinęła się pod względem form zaangażowania w walkę o prawa pracownicze i lokatorskie.
Na południu kraju w celu bronienia praw mieszkańców założyliśmy na początku tego roku Śląską Organizację Lokatorską – działa ona m.in. powstrzymując nielegalne eksmisje i pomagając lokatorom w kontaktach z wynajmującymi oraz sądami. To w jej ramach wzięliśmy też udział w III Ogólnopolskim Zjeździe Lokatorskim, podczas którego razem z innymi stowarzyszeniami przygotowaliśmy postulaty, zawarte w Gdańskiej Deklaracji Lokatorskiej. Uruchomiliśmy także projekt Samoobrony Pracowniczej, mający na celu zachęcanie pracowników do wzajemnej pracy, organizowania się i przeciwstawiania oszustwom przedsiębiorców, oferując przy tym wsparcie prawne, nagłaśniając nieuczciwość sprawców oraz pomagając przy konfrontacjach z nimi. Może się do nas zgłosić każda osoba pracująca na śmieciówce lub w inny sposób wykorzystywana przez szefa – w krótkim czasie udało nam się już zaoferować pomoc kilkudziesięciu zatrudnionym i nie planujemy zwalniać tempa.

Prawo chociaż w państwach zachodnich wadliwe, w wielu miejscach korzystniejsze dla tych na szczycie drabiny społecznej, pozwala nam w określonych przypadkach na dochodzenie naszych praw i walkę o sprawiedliwość. Co jednak w przypadku, gdy całe państwo łamie prawo? Po II wojnie światowej, świadomi zniszczeń dokonanych przez państwa Osi, Alianci powołali do życia Organizację Narodów Zjednoczonych a wraz z nią cały system Narodów Zjednoczonych mający stać na straży prawa międzynarodowego i gwarantować globalnej społeczności godne warunki do życia i rozwoju niezależnie od pochodzenia.

W czwartek 16 maja z Ankary doszły do nas niepokojące wieści. Turecki sąd wydał wyrok w procesie politycznym, którego początki sięgają 2014 roku. Na ławie oskarżonych znalazło się w nim aż 108 polityków i polityczek z lewicowej, prokurdyjskiej partii HDP, wraz z jej kierownictwem. Sprawa ta, to pokaz skrajnie nacjonalistycznej polityki reżimu Recepa Tayyipa Erdoğana, po raz kolejny wymierzonej w Kurdów.

Schronienie od zarania dziejów jest ludzką potrzebą, które poszczególne formy społeczeństwa na przestrzeni historii zaspokajały w różny sposób – od chat z drewna po kamienice i dalej, gdzie podąża człowiek tam pojawią się budynki tak potrzebne do ochrony człowieka przed siłami przyrody.
Po drugiej wojnie światowej, wraz z nadejściem PRL-u został wprowadzony system stawiający na zapewnienie każdej rodzinie i osobie dachu nad głową.